Sitwa (jid. szitwes, z hebr. szuttafuth: spółka): nazywa się tak grupę wzajemnie popierających się osób dążących do osiągnięcia wspólnego celu wbrew panującemu konformizmowi. Tak też jest z nami, mimo że antysemityzm jest akceptowany i tolerowany w obecnym społeczeństwie, my działamy razem by z nim walczyć.

Oskarżanie Izraela o nazizm jako projekcja moralnej odpowiedzialności za nazizm. Część 2: Europejskie sumienie i afera Waldheima

Z lewej: Kurt Waldheim podczas masowych egzekucji na jugosłowiańskich jeńcach w Podgoricy w 1943 r., z prawej: Kurt Waldheim jako Sekretarz Generalny ONZ w Wiedniu 1972 r.

We wprowadzeniu opisaliśmy, jak oskarżenia Izraela o nazizm, pojawiające się masowo od lat 50’ i 60’ są inwersją Holokaustu: ofiary przedstawia się jako katów, by odebrać im prawo do istnienia i grać na żydowskiej traumie. Choć liczba Palestyńczyków w Ziemi Świętej od 1948 r. wzrosła pięciokrotnie, oskarża się Izrael o „trwające 78 lat ludobójstwo”, opierając się na emocjonalnych projekcjach i wizualnych manipulacjach.

Choć jest ich znacznie więcej, wyszczególniliśmy dwie główne motywacje. W tym tekście skupimy się na pierwszej, dotyczącej Europejczyków i ogólnie rozumianego Zachodu, którzy dzięki atakom „syjoniści są dzisiejszymi nazistami” mogą peformatywnie pozbyć się winy za Holokaust.  

Mało bowiem znanym faktem jest, że hasło „syjonizm to rasizm”, zalegitymizowane w dyskursie międzynarodowym w 1975 r. rezolucją ONZ 3379, a które było koniecznym krokiem do hasła „syjonizm to nazizm”, uchwalone zostało przez rzeczywistego nazistę, Kurta Waldheima, którynigdy nie został za nic ukarany.

Psycholog Holokaustu Nathan Durst zauważa, że dla Europejczyków “uważanie, że Izraelczycy zachowują się jak naziści pozwala zanegować grzechy dziadków. Dzięki temu dzieci ofiar nie mogą dłużej nikogo oskarżać” [1]. Taki punkt widzenia bierze się z zupełnie pokrętnej, choć mocno działającej na wyobraźnię logiki, według której ofiara zasłużyła na karę, ponieważ w przyszłości sama stała się katem [2]. Najszybszym sposobem na oczyszczenie niemieckich i europejskich sumień z win za Holokaust jest oskarżanie Izraela o zachowania podobne do hitlerowców„Europejczycy uniewinniają samych siebie, oskarżając Żydów o to, co ich dziadkowie i inni mogli rzeczywiście robić” [3].

Wyparcie niemieckiej winy w zjawisku oskarżania Izrael o nazizm celnie podsumował niemiecki dziennikarz Henryk M. Broder: „Niemcy nigdy nie wybaczą Żydom Auschwitz”. Podobnie Polacy nie chcą wybaczyć Żydom Jedwabnego i setek innych pogromów, prześladowań, szmalcownictwa i kolaboracji w Zagładzie; nie chcemy uznać własnej winy i odpowiedzialności. Jest tak dlatego, że „przekonanie, iż jest się ofiarą, łatwiej sobie przyswoić, niż uznać odpowiedzialność za popełnione zbrodnie” [4]. Zwłaszcza za zbrodnie, których potworności czas nie wymaże nigdy. 

Oskarżanie państwa żydowskiego o metody nazistowskie przenosi te zbrodnie na Izrael i daje według prof. Cary’ego Nelsona „licencję na zabijanie” izraelskich Żydów. Jest zakłamaniem historii. Właśnie ten mechanizm pozwolił w 1976 r. niemieckim terrorystom z Revolutionäre Zellen z czystym sumieniem mordować niewinnych Żydów ledwie trzydzieści lat po tym, jak robiło to pokolenie ich rodziców [5]. Avi Mor opisał selekcję oddzielającą Żydów od nie-Żydów przeprowadzoną wtedy na angolskim lotnisku wspólnie przez Niemców i Palestyńczyków jako przypominającą „selekcję kto pójdzie do pracy, a kto pójdzie do komór gazowych” [6]. Oddzieleni od reszty Żydzi mieli być sukcesywnie zabijani w przypadku niespełnienia żądań terrorystów przez Izrael. Jeden z zamachowców, Wilfred Böse, prawdopodobnie brał również udział we wcześniejszym zamachu Palestyńczyków na izraelskich sportowców w Monachium w 1972 r.; sławna przywódczyni Rote Armee Fraktion, Ulrike Meinhof, świętowała wówczas tamten mord na Żydach jako “anty-imperializm” [7]. Były niemiecki Minister Pracy CDU, Norbert Sebastian Blüm, w 2002 roku powiedział z kolei, że “żydowskie państwo prowadzi ‘wojnę ludobójczą’ (Vernichtungskrieg) przeciwko Palestyńczykom”, używając nazwy dla nazistowskiej wojny eksterminacyjnej [1]. Jednak w historii europejskiej projekcji własnych win na naród Izraela jednym z najjaskrawszych przykładów jest zachowanie władz Austrii w latach powojennych oraz „afera Waldheima”.

Tuż po wojnie Austria, której ludność przynależała do NSDAP (10%) i stanowiła załogę obozów koncentracyjnych (3/4) w stopniu większym niż Niemiec [8], odmówiła ścigania nazistów, a jej postawa wobec Żydów (dalej) była wroga. W latach 1970’ kanclerz Austrii Bruno Kreisky (zasymilowany Żyd, który miał 4 nazistów i SS-mana w swoim rządzie [9]) atakował ścigającego nazistów Szymona Wiesenthala jako „żydowskiego faszystę na służbie syjonistycznej ideologii” [8]. The New Yorkerpisał o Austrii w kolejnej dekadzie: „co kilka lat ktoś przeprowadza tu ankietę na temat antysemityzmu i jej wyniki nigdy się nie różnią – 70% Austriaków nie lubi Żydów, około jednej trzeciej spośród nich bardzo nie lubi Żydów, a jedna trzecia spośród nich uważa Żydów za obrzydliwych i fizycznie odrzucających”. [9]. W Austrii w tym czasie „idea tego, że ‘Żydzi robią to samo Palestyńczykom, co naziści robili Żydom’ była często powtarzana publicznie” [10]. Finałem antyżydowskiej atmosfery w powojennej Austrii była „afera Waldheima”, która wybuchła w 1986 r.

„Maratończyk: Waldheim próbujący zdystansować swoją nazistowską przeszłość”

Kurt Waldheim to główna postać europejskiej, a może nawet światowej polityki, po II wojnie światowej. Od 1945 r. pracownik ministerstwa spraw zagranicznych, ambasador Austrii w Kanadzie, permanentny przedstawiciel Austrii w ONZ, Minister Spraw Zagranicznych Austrii, dwukrotny Sekretarz Generalny ONZ i prezydent Republiki Austrii w latach 1986-1992. Ze swojego gabinetu ONZ w Nowym Jorku Waldheim sam określał się jako “główny oficer praw człowieka na planecie Ziemia” [11]. W wywiadach deklarował także, że już przed wojną był „wrogiem nazizmu” [12][13].

Waldheim zataił jednak członkostwo w nazistowskim związku studenckim oraz kółku jeździeckim SA, a także przede wszystkim swoją służbę w Wehrmachcie po 1941 r. na froncie wschodnim, gdzie nadzorował masowe mordy na jugosłowiańskich partyzantach, transporty śmierci 90% Żydów z Salonik oraz propagował zajadle antyżydowską propagandę. Za krwawe tłumienie jugosłowiańskiej partyzantki otrzymał nawet najwyższe odznaczenie faszystowskiego rządu Chorwacji [12]. Eliemu Rosenbaumowi, prawnikowi Departamentu Sprawiedliwości USA, pracującemu przy śledztwie w sprawie przeszłości Waldheima dla Światowego Kongresu Żydów (World Jewish Congress) udało się znaleźć także „dokumenty potwierdzające, że Waldheim wydał swoim podpisem zgodę na zrzucenie zajadle antysemickich ulotek, wyzywających „przeklętych Żydów’, ‘krwiopijczych Żydów’, włączając w to jedną ulotkę namawiającą Armię Czerwoną do dołączenia do nazistów. ‘Dość tej żydowskiej wojny’, wołano, żeby zaraz sięgnąć dna: ‘Chodźcie na naszą stronę. Zabijcie Żydów’. Te trzy ostatnie słowa ‘ErschlagtdieJuden’ były bezpośrednim wezwaniem do ludobójstwa” [11]. Powojenna dokumentacja aliantów wykazała przede wszystkim, że Waldheim “był od lutego 1948 roku umieszczony na liście poszukiwanych – o, ironio ironii – przez Komisję Narodów Zjednoczonych do spraw Zbrodni Wojennych [UNWCC], za morderstwa których dokonały jego oddziały w Jugosławii, gdzie służył pod dowództwem Generała Löhra”. [11]. Śledztwo WJC odkryło też, że ZSRR i Jugosławia od początku wiedziały o przeszłości Waldheima i wykorzystywały to dla własnych celów geopolitycznych. 

Kurt Waldheim (drugi od lewej) z włoskim generałem Ercolem Roncaglią, Pułkownikiem Hansem Herbertem Macholzem i SS-Grupenführerem Arturem Phlepsem na lotnisku w Podgoricy, Czarnogóra, 22 maja 1943. W tym czasie odbywały się tam masowe mordy na jeńcach i ludności cywilnej o kryptonimie Unternehmen Schwarz („operacja czarne”).

Końcowy raport Biura Śledztw Specjalnych (OSI) Amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości mówił o zakresie winy Waldheima: “Dostępne dowody wskazują, że w świetle ustanowionych norm prawnych, porucznik Waldheim ‘wspomagał lub w inny sposób brał udział’ w następujących zbrodniczych czynnościach: przekazanie cywilnych więźniów oddziałom SS do wykorzystania jako praca niewolnicza, masowe deportacje cywili do obozów koncentracyjnych i śmierci; deportacje Żydów z wysp greckich i Banja Luki w Jugosławii do obozów śmierci; propagowanie antysemickiej propagandy; złe traktowanie i egzekucje alianckich jeńców wojennych; odwetowe egzekucje zakładników i innych cywili” [11]. Waldheim, który w wywiadach mówił o sobie jako o przedwojennym „antynaziście” w rzeczywistości został członkiem nazistowskiego studenckiego związku zawodowego już 1 kwietnia 1938, a od 18 listopada członkiem elitarnej sekcji jeździeckiej SA [12].

Wiemy już, jaki był przed wojną oraz w jej trakcie, a jaki był powojenny stosunek Waldheima do narodu Izraela?

Jako Sekretarz Generalny Waldheim serdecznie przyjął PLO jako obserwatora w grono ONZ, a gorliwie sprzeciwiał się wszelkim działaniom Izraela. W 1974 r. pozwolił, łamiąc protokół bezpieczeństwa i etykiety, na wejście do siedziby ONZ w Nowym Jorku Jaserowi Arafatowi uzbrojonemu w pistolet. Podczas wystąpienia Arafat odgrażał się Żydom: “Dzisiaj, przyszedłem do was, niosąc gałązkę oliwną oraz pistolet bojownika o wolność. Nie sprawcie, żeby gałązka oliwna wypadła mi z ręki. Powtarzam: nie sprawcie, żeby gałązka oliwna wypadła mi z ręki.” [14]. Zaledwie dwa lata wcześniej palestyńscy „bojownicy o wolność”, pospołu z Niemcami, zamordowali 11 całkowicie niewinnych izraelskich sportowców w Monachium.

Waldheim sprzeciwiał się za to operacji odbicia z Entebbe zakładników porwanych przez niemieckich i palestyńskich terrorystów 5 lipca 1976 roku, która wedle niego miała „prawdopodobnie doprowadzić do poważnych międzynarodowych skutków” [15].

Sekretarz Generalny ONZ Kurt Waldheim dyskutuje twardo z izraelskim ministrem spraw zagranicznych Jigalem Allonem, premierem Icchaakiem Rabiem i ministrem obrony, Szymonem Peresem w Jerozolimie, 10 lutego 1977 r.

Waldheim protestował także przeciw działaniom obronnym Izraela podczas brutalnej palestyńskiej Intifady w 1988 r., podczas której Palestyńczycy sami wymordowali setki swoich obywateli podejrzewanych o kolaborację z Żydami. Waldheim, atakując wtedy Izrael zażądał stanowczo „żeby Izrael przestał łamać prawa człowieka Palestyńczyków” [16].

Jako Sekretarz Generalny ONZ Waldheim przewodniczył przegłosowaniu kilku antyizraelskich uchwał. Co kluczowe, w listopadzie 1975 roku poparł rezolucję 3379 „syjonizm jest rasizmem”, zaproponowaną przez Ligę Arabską i ZSRR, nie wyrażając ani jednego słowa sprzeciwu. To ta rezolucja uczyniła niezbędny krok w kierunku międzynarodowego zalegitymizowania oszczerstwa „Izrael to nazizm”. Waldheim mógł zaprotestować wobec wybiórczego i poczynionego w złej wierze ataku na żydowski ruch narodowy, jak zrobili na przykład późniejsi Sekretarze ONZ, Kofi Annan [17], czy Bar Ki-moon [18]. Jak pisał inny słynny nazista, Martin Heidegger, „ktoś milczący podczas wspólnej rozmowy może w bardziej właściwy sposób ‘dawać do zrozumienia’ (…) Milczenie zaś nie oznacza niemoty” [19]. Milczenie Waldheima podczas głosowania rezolucji 3379 z pewnością „dało do zrozumienia” jego aprobatę. Austriak, zarówno z racji swojego stanowiska jak i zbrodniczej przeszłości, znajdował się w wyjątkowo uprzywilejowanym położeniu, żeby zadośćuczynić krzywdzie wyrządzonej narodowi żydowskiemu

Kiedy przeszłość Waldheima została ujawniona podczas kampanii prezydenckiej w 1986 r., „korek, który powstrzymywał austriacką przeszłość został wyciągnięty z butelki” [20]. W publicznej dyskusji Austriaków nad Waldheimem rozlała się fala antysemickiej wrogości i antyżydowskich teorii spiskowych; „wyraźnie odwrócono role kata i ofiary” [20]. Przed dziennikarką Clair Tréan z Le Monde były Sekretarz ONZ przyjął rolę atakowanej ofiary „międzynarodowego żydostwa”, ideologicznie wracając w stare, nazistowskie koleiny: „[Prasa międzynarodowa] jest zdominowana przez Światowy Kongres Żydów. To jest powszechnie wiadome” [21].

Walheim wygrażał: „Światowy Kongres Żydowski wścibia swoje nosy w austriackie sprawy, czy naprawdę pozwolimy im na to?” [22]. Michael Graff, ówczesny sekretarz generalny Partii Ludowców Waldheima, oskarżył Światowy Kongres Żydów o „prowokowanie w nas uczuć, których wcale nie chcemy znów czuć” [9], co żydowska wspólnota w Austrii potraktowała jako otwartą groźbę wobec społeczności, mającą „przypomnieć” Żydom o latach 1930’ i 1940’ [23].

Ówczesna kampania prasowa skoncentrowana na ukaraniu zbrodniarza wojennego denerwowała wtedy „przeciętnego Austriaka na ulicy” bardziej niż ujawnienie udziału Waldheima w zbrodniach przeciwko ludzkości [24]. Zamiast zwrócić opinię publiczną przeciw Waldheimowi, obnażenie kłamstw kandydata wywołało „antysemicki zwrot” w sposobie prowadzenia jego kampanii. Taka reakcja dobrze pasowała do faktu, że to właśnie Austria pobiła powojenny rekord na największą ilość byłych nazistów rządzie [25].

Wizyta Waldheima jako Sekretarza Generalnego ONZ w Yad Vashem, Jerozolima 1973 r. Waldheim jako jedyny oficjel płci męskiej w historii dyplomatycznych wizyt w Yad Vashem odmówił założenia nakrycia głowy. W izraelskiej prasie interpretowano to jako brak szacunku dla ofiar Zagłady.

Trzeba koniecznie przypomnieć, że gazeta PalestineLiberationOrganization,Filastin-el-thaura, hucznie świętowała wybór Waldheima w 1986 roku na prezydenta, znając jego nazistowską przeszłość. „Zwycięstwo Waldheima to potężny policzek dla ruchu syjonistycznego i jego rasistowskiego państwa”, brzmiał pean w palestyńskiej prasie. Co znaczące, od momentu ujawnienia nazistowskiej przeszłości Waldheima, stał się on persona non grata we wszystkich państwach zachodnich oprócz Watykanu i krajów arabskich [26]. 

Dokładnie tak, jak trafnie zauważył w przypadku Niemców Jan Tomasz Gross, po wojnie także Austriacy bardzo szybko uwierzyli, że to „oni sami byli ofiarami nazistów” [27] i w pierwszej kolejności to „Austrii jako pierwszej ofierze Hitlera” [11] należało się przebaczenie i współczucie – a nie jakimś tam ledwie ocalałym z Zagłady Żydom. Heinz Fisher, prezydent Austrii, jak również inni żałobnicy z pogrzebu Waldheima w 2007 r., mówili o konieczności „przebaczenia zmarłym” nazistom, ale nic o pamięci dla zamordowanych przez Armię E [26]. 

„Wybór Kurta Waldheima na prezydenta Austrii był świętowany przez Filastin al Thawra” (oficalny cotygodniowy periodyk PLO). Tekst [z prawej po arabsku] mówi: ‘Zwycięstwo Waldheima jest potężnym policzkiem w twarz zadanym ruchowi syjonistycznemu i jego rasistowskiemu państwu” [28].

Dla szerokich mas odbiorców, oskarżenia Izraela o nazizm powtarzane w mediach potwierdzają głęboko zakorzenione antysemickie wyobrażenia o Żydach jako źródle wszelkiego zła. Tak jak podczas wojny z Libanem w 1982 r. [29], tak podczas tej w Gazie izraelską armię przedstawia się jako bezlitosną „machinę wojenną”, płonącą „biblijną”, czy wręcz „rasistowską” nienawiścią; „narodu uważającego się za wybrany” [30], który pała apokaliptyczną żądzą zemsty za wieki prześladowań [31]. Różnica między „narodem wybranym” a „rasą panów” zostaje tu retorycznie zatarta.

Teraz lepiej widzimy, jak oskarżanie Izraela o nazizm wypływa z ucieczki przed odpowiedzialnością za nazizm i Holokaust. Jest inwersją Holokaustu: potomków ofiar zamienia się w katów niewinnych, z potomków katów zdejmuje się wszelką odpowiedzialność. Jeszcze zanim rozliczono jakichkolwiek nazistów w Austrii i Niemczech, narody te już zdecydowały, że to one były „pierwszymi ofiarami nazistów” (ArmesDeutschland!)Austria odmówiła wypłacania jakichkolwiek reparacji Żydom.

Zanim spróbowano nawet oddać sprawiedliwość pomordowanym Żydom, przeniesiono już odpowiedzialność za ten mord na ich własnych potomków. Ledwie kilka lat po wojnie, to Izrael był już nowym nazizmem; to głównie zasługa Stalina, który wybrał Izrael na przedstawiciela kolonialnego, rasistowskiego Zachodu.

Twarz Europy odmawiającej wzięcia odpowiedzialności za naprawę krzywd Holokaustu wobec narodu Izraela to Kurt Waldheim. Jako Sekretarz Generalny ONZ, Waldheim dał milczące poparcie rezolucji 3379 „syjonizm to rasizm”, zapewniając instytucjonalną legitymizację oskarżeniu „syjonizm to nazizm”. Waldheim, po ujawnieniu jako nazistowski zbrodniarz wojenny, nadzorujący bałkańskie transporty śmierci kreował się na „antynazistę” i ofiarę międzynarodowego żydostwa.

Atakuje się potomków ofiar nazizmu za „niewyciągnięcie lekcji z Holokaustu”, co jest niespotykanym wymaganiem i dowodem na podwójne standardy. Czy Ormianom, Grekom i Asyryjczykom pomordowanym przez Turków, albo Tutsim pomordowanym przez Hutu stawia się takie wymaganie?

Wreszcie aktywiści oskarżający Izrael o nazizm posługują się tym atakiem w celu odebrania Izraelowi prawa do istnienia. Jednak Niemcom za rzeczywisty nazizm nikt prawa do istnienia nie odbiera!

Lewica wskazuje „moralny obowiązek” walki z Izraelem na wszelkie sposoby, daje „licencję na zabijanie” i nakazuje opór „by anymeansnecessary” – nie widząc sprzeczności między przemocą a „walką o prawa człowieka”. 

Oskarżanie Izraela o nazizm [32] deempatyzuje sferę publiczną, bo w punkcie wyjścia odbiera możliwość współczucia demonizowanym Żydom i delegitymizuje ich demoniczne państwo. Bawi się żydowskim cierpieniem. Fałszuje historię. Retraumatyzuje. Banalizuje i neguje sam Holokaust. Popularność tego oszczerstwa dobrze nazwał Andrzej Koraszewski jako „zakwaszenie umysłów odczłowieczającymi ideami poszukiwania szlachetności w nienawiści” [33]. W demokratycznym społeczeństwie nie możemy na to pozwolić.

Źródła:

[1] Manfred Gerstenfeld, “Holocaust Inversion: The Portraying of Israel and Jews as Nazis”, Jerusalem Center for Security and Foreign Affairs, https://jcpa.org/article/holocaust-inversion-the-portraying-of-israel-and-jews-as-nazis/#elementor-toc__heading-anchor-6

[2] “Imprisoned but not for antisemitism, the man whose brazen ‘Hitler was right’ sign is a case study in the danger of the failure to enforce the law against antisemites”, Campaign against Antisemitism, 29 września 2017, https://antisemitism.org/imprisoned-but-not-for-antisemitism-the-man-whose-brazen-hitler-was-right-sign-is-a-case-study-in-the-danger-of-the-failure-to-enforce-the-law-against-antisemites/

[3] Arye L. Hillman, “Economic and Behavioral Foundations of Prejudice”, s. 52, https://cris.biu.ac.il/files/55419471/_9789004214576_Global_Antisemitism_A_Crisis_of_Modernity_Economic_and_Behavioral_Foundations_of_Prejudice.pdf

[4] Jan T. Gross, Sąsiedzi: Historia zagłady żydowskiego miasteczka, s. 227, Kraków 2018

[5] Sebastian Voigt “Antisemitic Anti-Zionism Within the German Left—Die Linke”, https://brill.com/downloadpdf/display/book/edcoll/9789004265561/BP000032.pdf?srsltid=AfmBOorqT-OEBpD-Yfd2EsYj7d9dPzNIpsnnpBvs-Vu6uGq1UbNsgK-P

[6] “Operation Entebbe”, IDF, 2 stycznia 2018,https://www.idf.il/en/mini-sites/wars-and-operations/operation-entebbe/.

[7] Benjamin Weithal, “Leftists, not neo-Nazis, helped in Munich massacre”, Jerusalem Post, 24 czerwca 2012, https://www.jpost.com/international/leftists-not-neo-nazis-helped-in-munich-massacre

[8] Robert S. Wistrich, Antisemitism: History of the Longest Hatred, s. 92, New York 1994

[9] “Letter from Europe: Vienna, June 20”, The New Yorker, 30 czerwca 1986, https://www.newyorker.com/magazine/1986/06/30/vienna-june-20

[10] Anton Pelinka, “Austria’s Attitude Toward Israel: Following the European Mainstream”, The Jerusalem Center for Security and Foreign Affairs,https://jcpa.org/article/austria%E2%80%99s-attitude-toward-israel-following-the-european-mainstream/ 

[11] Eli Rosenbaum, “WJC 1936 – 2021: The Kurt Waldheim Affair”, World Jewish Congress, https://www.worldjewishcongress.org/en/85th-anniversary/the-kurt-waldheim-affair

[12] John Tagliabue, “Files show Kurt Waldheim served under War Criminal”, CIA, https://www.cia.gov/readingroom/docs/CIA-RDP90-01208R000100130027-0.pdf

[13] „ABC News Nightline: Kurt Waldheim (2/15/1988)“, Youtube, 09 listopada 2022, https://www.youtube.com/watch?v=PLAx_LpJslU&ab_channel=YorkVid

[14] Tamar Sternthal, “AP covers up Yasser Arafat’s gun at the United Nations”, JNS, 2 października 2018, https://www.jns.org/ap-covers-up-arafats-gun-at-the-u-n/

[15] “Waldheim Criticizes Israel”, Jewish Telegraphic Agency, 6 lipca 1976, https://www.jta.org/archive/waldheim-criticizes-israel

[16] “Waldheim blasts Israel, urges Syria to extradite Nazi”, United Press International, 2 listopada 1988, https://www.upi.com/Archives/1988/11/02/Waldheim-blasts-Israel-urges-Syria-to-extradite-Nazi/5634594450000/

[17] “UN Watch mourns Kofi Annan, ‘a great advocate of reform at the UN’”, United Nations Watch, 18 sierpnia 2018, https://unwatch.org/un-watch-mourns-kofi-annan-great-advocate-reform-un/

[18] May Bulman, “Ban Ki-moon says UN has 'disproportionate’ focus on Israel”, The Independent, 18 grudnia 2016, https://www.independent.co.uk/news/world/middle-east/ban-kimoon-united-nations-disproportionate-israel-focus-resolutions-palestinians-human-rights-danny-danon-a7481961.html

[19] Martin Heidegger, Bycie i czas, s. 211, Warszawa 2003 

[20] Karin Bischof, Marion Löffler, “What Parliamentary Rhetoric Tells Us About Changing Democratic Culture: Antisemitism in Austrian Parliamentary Debate as a Threat to Democracy”, Redescriptions, 6 grudnia 2023, https://journal-redescriptions.org/articles/10.33134/rds.397

[21] Ruth Wodak, Johanna Pelikan, Peter Nowak, Helmut Gruber, Rudolf DeCilla, Richard Mitten, “Die ‘Kampagne‘ und die Kampagne mit der ‘Kampagne‘“, s. 21, Demokratiezentrum Wien, 10 stycznia 2014, https://web.archive.org/web/20140110121708/http://www.demokratiezentrum.org/fileadmin/media/pdf/wodak.pdf#page=27

[22] Jordan Hoffman, “In film on Nazi-turned-UN head, director evokes memory of risky postwar populism”, Times of Israel, 19 października 2018, https://www.timesofisrael.com/director-evokes-memory-of-risky-postwar-populism-in-film-on-nazi-turned-un-head/

[23] Ruth Wodak, Johanna Pelikan, Peter Nowak, Helmut Gruber, Rudolf DeCilla, Richard Mitten, “Die ‘Kampagne‘ und die Kampagne mit der ‘Kampagne‘“, s. 42, Demokratiezentrum Wien, 10 stycznia 2014, https://web.archive.org/web/20140110121708/http://www.demokratiezentrum.org/fileadmin/media/pdf/wodak.pdf#page=27

[24] Robert S. Wistrich, Antisemitism: History of the Longest Hatred, s. 95, New York 1994

[25] Margaret Bozenna Goscilo, “Election of Waldheim as President of Austria Stirs Controversy”, EBSCO, 2023, https://www.ebsco.com/research-starters/politics-and-government/election-waldheim-president-austria-stirs-controversy

[26] Karin Strochecker, „Waldheim, ex-UN leader and Nazi, buried in Austria“, Reuters, 9 sierpnia 2007, https://www.reuters.com/article/worldNews/idUSL2351006420070623/?pageNumber=2

[27] Jan T. Gross, Sąsiedzi: Historia zagłady żydowskiego miasteczka, s. 225-229, Kraków 2018

[28] Robert S. Wistrich, Antisemitism: The Longest Hatred, grafika między s. 246 a s. 247, New York 1994

[29] Marianna Scherini, “The Image of Israel and Israelis in the French, British, and Italian Press During the 1982 Lebanon War”, https://www.researchgate.net/publication/379264821_The_Image_of_Israel_and_Israelis_in_the_French_British_and_Italian_Press_During_the_1982_Lebanon_War/fulltext/660314c5a6d9fc55fd991543/The-Image-of-Israel-and-Israelis-in-the-French-British-and-Italian-Press-During-the-1982-Lebanon-War.pdf?_tp=eyJjb250ZXh0Ijp7ImZpcnN0UGFnZSI6InB1YmxpY2F0aW9uIiwicGFnZSI6InB1YmxpY2F0aW9uIn19

[30] „Ana Kasparian responded to Canary Mission’s exposé on her recent antisemitic rant with a 30-minute video”, Canary MissionFacebook, 20 sierpnia 2025, https://www.facebook.com/CanaryMission/posts/ana-kasparian-responded-to-canary-missions-expos%C3%A9-on-her-recent-antisemitic-rant/1345038077623019/

[31] Robert S. Wistrich, Antisemitism: The Longest Hatred, s. 266, Nowy Jork 1994

[32] dr_ahmed_o_palestynie, Instagram, [DATA??]

[33] Andrzej Koraszewski, Idź i wróć człowiekiem: Dlaczego świat od wieków nienawidzi Żydów?, s. 217, Katowice 2023

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *