Braun zakłócił minutę ciszy w Parlamencie Europejskim z okazji Dnia Pamięci o Ofiarach Holocaustu.
Wyprowadzono go siłą, czekają go konsekwencje. Politycy i media nie szczędzili słusznych słów oburzenia.
Dlaczego zakłócenia upamiętnienia ofiar współczesnych Żydów – tych zamordowanych przez Hamas – nie budzą takiej reakcji?
Rok temu „propalestyńscy” aktywiści zakłócili zamknięty pokaz filmu. Krzyczeli na widzów… jak i samą ocaloną z masakry, wdali się w szarpaniny. Kobieta, która przeżyła rzeź i pojawiła się na pokazie specjalnie po to, aby podzielić się swoją historią, została ofiarom antysemickiej nagonki.
Sprawcy ataku nagłaśniali tamto wydarzenie i chwalą się nim do dziś, żadne media nie wyraziły oburzenia. Nikogo nie spotkały konsekwencje.
Dlaczego reakcje w tych przypadkach są tak różne?
Skupianie się na jednym antysemicie, jednocześnie nie reagując na inne przypadki – nie zwalcza antysemityzmu, tylko go pogłębia.
Antysemityzm to nie pogląd, to uprzedzenie. Dość antysemityzmu!

Dodaj komentarz