Sitwa (jid. szitwes, z hebr. szuttafuth: spółka): nazywa się tak grupę wzajemnie popierających się osób dążących do osiągnięcia wspólnego celu wbrew panującemu konformizmowi. Tak też jest z nami, mimo że antysemityzm jest akceptowany i tolerowany w obecnym społeczeństwie, my działamy razem by z nim walczyć.

Kraków znów ulega antysemitom. Spotkanie z Hertą Müller odwołano nie przez „tłumy”, lecz pod wpływem ludzi takich jak Omar Faris — człowieka powiązanego z Hamasem, gloryfikującego terror, który prowadził polskich parlamentarzystów na spotkania z totalitarnymi islamistami i działa w Polsce jak agent propagandy nienawiści. Noblistka mówiła o prawie Żydów do obrony i o nazistowskich inspiracjach Hamasu — to wystarczyło, żeby wywołać falę gróźb i cenzury. Władze Krakowa nie tylko nie stanęły w obronie kultury i prawdy, ale wręcz ułatwiły propagandystom Farisa swoją biernością.

Demonstracja „Nigdy więcej antysemityzmu!” na Placu Grzybowskim w Warszawie była dla nas wszystkich w Społecznej inicjatywie toczącej walkę z antysemityzmem niesamowitym wydarzeniem oraz głęboko inspirującym przeżyciem.

Rufe wie „Verpisst euch, Israelis, sterbt qualvoll!“ hallten vor der israelischen Botschaft in Warschau wider, und die Menge jubelte. Organisatoren des Zaczyn-Kollektivs, einst mit dem Kampf gegen den Faschismus verbunden, applaudieren heute gemeinsam mit unverblümten Antisemiten und Hamas-Anhängern. Auf der Bühne wurden neben Parolen über eine „Rothschild-gestützte Regierung“ und „Zionisten aus Israel“ auch Rufe nach „bewaffnetem Widerstand“ und dazu laut, Juden „zur Hölle zu schicken“. Es war eine Zurschaustellung puren, pogromartigen Hasses, wie man ihn in Polen seit Jahrzehnten nicht mehr erlebt hatte. Die vollständige Beschreibung der Veranstaltung – und eine Betrachtung darüber, wie die antifaschistische Szene zu Völkermord-Parolen eskalieren konnte – findet ihr unten.

Pod ambasadą Izraela w Warszawie rozbrzmiewały okrzyki: „Izraelczycy wypie#*alać, zdychajcie w męczarniach!” – a w odpowiedzi tłum wiwatował. Organizatorzy z kolektywu Zaczyn, dawniej kojarzeni z walką z faszyzmem, dziś klaszczą razem z otwartymi antysemitami i sympatykami Hamasu. Na scenie obok haseł o „rządzie w kieszeni Rothschildów” i „syjonistach z Izraela” pojawiły się wezwania do „zbrojnego oporu” i do wysyłania Żydów „do piekła”. To był pokaz czystej, pogromowej nienawiści, jakiej nie widziano w Polsce od dekad. Cały opis tego wydarzenia – i refleksję o tym, jak scena antyfaszystowska mogła dojść do wiwatów przy hasłach ludobójczych – przeczytasz poniżej.

Europa nigdy naprawdę nie rozliczyła się z nazizmem. Dlatego tak chętnie odwraca role kata i ofiary, oskarżając Izrael o „bycie nowymi nazistami”. To wygodne – zamiast zmierzyć się z własnym współudziałem w Zagładzie, można zrzucić ciężar odpowiedzialności na Żydów. Psycholog Nathan Durst zauważył, że takie myślenie pozwala Europejczykom „uniewinnić samych siebie” i zamilczeć historię własnych zbrodni. Najbardziej jaskrawym symbolem tej obłudy jest Kurt Waldheim. Nazista odpowiedzialny za deportacje Żydów i masowe egzekucje w Jugosławii, który po wojnie został ambasadorem, ministrem, Sekretarzem Generalnym ONZ i w końcu prezydentem Austrii. To właśnie on – człowiek wpisany na listę zbrodniarzy wojennych – legitymizował w ONZ rezolucję „syjonizm to rasizm”, otwierając drogę do propagandy „Izrael = nazizm”.
Historia Waldheima pokazuje, że nie chodzi tylko o pojedynczego polityka, ale o cały mechanizm: projekcję winy i oczyszczenie europejskiego sumienia kosztem demonizacji Izraela. Zamiast przyznać się do swojej przeszłości, Austria i inne kraje Zachodu stworzyły narrację, w której to Żydzi stali się katami. Efekt? Antysemityzm przebrany za „krytykę Izraela”, dający moralne alibi kolejnym pokoleniom Europejczyków.

„Flotylla do Gazy” przedstawia się jako spontaniczny akt solidarności, ale prawda wygląda zupełnie inaczej. Za hasłami o pomocy dzieciom i wolności Palestyny kryją się organizacje powiązane z islamistami, ludzie otwarcie wspierający Hamas, a także współpraca z reżimami, które same mordują i prześladują uchodźców. Flotylla, która wyruszyła z Barcelony, nie jest ruchem oddolnym, tylko dobrze zaplanowaną akcją propagandową, która ma budować poparcie dla terroru i wzmacniać narracje skrajnej lewicy w Europie. Zamiast realnej pomocy – mamy spektakl cierpienia. Zamiast solidarności – cyniczne wykorzystywanie Palestyńczyków jako pionków w grze politycznej. A w Polsce do tej propagandy dokładają swoje ręce celebryci i działacze, którzy wolą powtarzać slogany niż spojrzeć na fakty. Przeczytaj całość naszego tekstu i zobacz, kto naprawdę stoi za Global Sumud Flotilla, jakie interesy realizuje i dlaczego to przedsięwzięcie nie ma nic wspólnego z prawdziwą pomocą humanitarną.

Dlaczego oskarżenia Izraela o „nazizm” są nie tylko fałszywe, ale i głęboko antysemickie? Tekst pokazuje, jak to oszczerstwo odwraca sens Holokaustu, gra na żydowskiej traumie i staje się narzędziem dehumanizacji. Autor odsłania jego historyczne korzenie – od muftiego Amina al-Husajniego i propagandy ZSRR, po współczesną retorykę lewicy i islamistów. Wyjaśnia, czemu takie porównania oczyszczają europejskie sumienie z winy za nazizm, a Palestyńczykom pozwalają ukrywać własne powiązania z nazistowską ideologią. To mocny, faktograficzny tekst o cynicznym odwracaniu ról ofiar i katów. Wprowadzenie do serii pogłębionych tekstów na ten temat!

Podczas Miasteczka Równości w Poznaniu, stoisko „Queery dla Palestyny” SJP promowało Ludowy Front Wyzwolenia Palestyny (PFLP) – organizację terrorystyczną odpowiedzialną za masakry i przemoc wobec cywilów, kobiet i osób LGBTQ+. To jawne wspieranie morderców i oprawców. Każdy, kto na to przymyka oko, staje po stronie przemocy i totalitaryzmu.W tekście pokazujemy, do czego prowadzi gloryfikowanie takich grup, zestawiając to z tragiczną sytuacją osób queer w Strefie Gazy i innych krajach arabskich oraz z przykładem dekolonialnych, tolerancyjnych społeczności w regionie.

Zapraszamy was na VI Festiwal Kultury Żydowskiej w Grodzisku Mazowieckim. To cztery dni pełne rozmów, sztuki, wspólnoty, odpoczynku i działania — w bezpiecznej przestrzeni, tak bardzo potrzebnej w dzisiejszych czasach. Prowadzimy tam warsztaty o antysemityzmie, ale nie tylko one przyciągnęły naszą uwagę. Przeczytajcie, co nas poruszyło i dlaczego tak bardzo czekamy na ten festiwal.

A sushi bar opposite the Old Synagogue in Kraków is building its popularity through antisemitic videos — featuring crawling Jews and Holocaust denial. This hate-driven marketing is flooding the world around us. The boundaries have been pushed so far that hatred no longer shocks, but is treated as a form of entertainment.

Sushi bar naprzeciwko Starej Synagogi w Krakowie buduje popularność na antysemickich filmikach – z pełzającymi Żydami i negacją Holokaustu. Taki marketing nienawiści wypełnia świat wokół nas. Granice zostały przesunięte tak daleko, że nienawiść nie szokuje, a jest traktowana jako forma rozrywki.

Hezbollah to terrorystyczna, islamistyczna dyktatura, która morduje Żydów, gnębi Libańczyków, prześladuje kobiety i mordowała Palestyńczyków w Syrii. Hamas – to gwałciciele i mordercy, którzy zamordowali setki uczestników pokojowego festiwalu Nova. A Kneecap otwarcie wspiera obie te zbrodnicze organizacje. OFF Festival zaprasza ich na scenę i chwali się tym. Apelujemy — Off Festivalu, nie niszcz swojej historii i ideałów.

BNP Paribas Nowe Horyzonty padły ofiarą brutalnej radykalizacji. Zamiast przestrzeni sztuki i dialogu – zastraszanie, przemoc symboliczna i promocja antysemityzmu. Kto stoi za tą agresją? Jakie są prawdziwe intencje organizatorów protestów?
Apelujemy o sprzeciw wobec nienawiści i przywrócenie festiwalowi charakteru otwartej, bezpiecznej przestrzeni dla wszystkich.

Jedwabne to nie wyjątek. Nie chodzi tylko o Brauna. Antysemityzm w Polsce nie jest marginalnym problemem skrajnej prawicy. To systemowa fala nienawiści, która znajduje przyzwolenie także na lewicy i w centrum. I ta fala rośnie.
Ten tekst jest o tym, dlaczego nie milczymy. O tym, dlaczego trzeba reagować i zwalczać antysemityzm zawsze — niezależnie od tego, kto go głosi.

Gabor Maté w Polsce: granice zostały przekroczone.
Zobacz, co naprawdę mówił. Sprawdź, jak jego słowa promowały nienawiść — i dlaczego uniwersytety, festiwale i media mu w tym pomogły. To nie jest „dialog”. To antysemityzm za publiczne pieniądze.

Krótki tekst historyczno-edukacyjny, pokazujący czym w przeszłości kończył się „antysyjonizm”. Historia Jewsekcji w ZSRR pokazuje, jak system potrafił wykorzystywać samych Żydów do walki z własną kulturą i tożsamością – w imię rewolucji, postępu i „antysyjonizmu”, by później i tak ich zabić.

Who is the leader of pro-Palestinian demonstrations in Poland calling for people to be burned for recognizing Israel’s right to exist? Sanad Abu Assaf — an activist living in Warsaw, connected to numerous organizations and influential figures — openly promotes violence, antisemitism, and support for terrorism. In this text, we examine his activities, statements, and the symbolism he uses — and ask the question: why do so many people and groups support or remain silent in the face of his extreme views?

Kim jest lider propalestyńskich demonstracji w Polsce, który wzywa do palenia ludzi za uznanie prawa Izraela do istnienia? Sanad Abu Assaf – mieszkający w Warszawie aktywista, powiązany z wieloma organizacjami i wpływowymi osobami – otwarcie propaguje przemoc, antysemityzm i poparcie dla terroryzmu. W tym tekście przyglądamy się jego działalności, wypowiedziom i symbolice, jakiej używa – i zadajemy pytanie: dlaczego tylu ludzi i grup wspiera lub milczy wobec jego skrajnych poglądów?

Gábor Maté uchodzi za autorytet empatii i traumy. Ale za fasadą współczucia kryje się coś znacznie groźniejszego: pseudonauka, relatywizowanie zbrodni i aktywne wspieranie propagandy reżimów takich jak Kreml, Iran czy Hamas. W imię „wrażliwości” Maté usprawiedliwia przemoc, podważa fakty o Holokauście i szkodzi osobom szukającym pomocy. Kim naprawdę jest Gábor Maté — i dlaczego skandalem jest finansowanie jego wystąpień z środków publicznych?

Czy Polska powinna interweniować w obronie influencera, który otwarcie sympatyzuje z Hamasem i Hezbollahem? Adam Hraish twierdzi, że nie może głosować w Izraelu, a Magda Biejat apeluje o pomoc. Sprawdzamy, kim naprawdę jest Hraish i dlaczego jego działalność budzi poważne wątpliwości.

Byli członkowie i członkinie Partii Razem opowiadają o doświadczeniach z antysemityzmem wewnątrz partii – zarówno jawnym, jak i lekceważonym przez struktury. Ich relacje pokazują systemowy problem obojętności wobec uprzedzeń i przemocy symbolicznej.
Braun zakłócił minutę ciszy – reakcja była natychmiastowa. Gdy aktywiści zakłócili pokaz żałobny z udziałem ocalałej z 7 października, nie spotkały ich żadne konsekwencje. Dlaczego mierzymy antysemityzm podwójną miarą?

Antysemicki problem partii Razem większy niż myśleliśmy. W nowym tekście ujawniamy: wyzwiska, symbole nienawiści, związki z komunistyczną Akcją Socjalistyczną, milczenie władz partii. Lewica bez rozliczenia z antysemityzmem traci moralne prawo do walki z nienawiścią.

Antysemityzm w partii Razem nie jest incydentem ani „jednostkowym wybrykiem”. Przeciwnie – wiele przykładów pokazuje, że to problem strukturalny, obecny na wszystkich szczeblach partii.

Protest przeciwko obronie zbrodniarzy wojennych” pod flagą zbrodniczej Islamskiej Republiki Iranu. Hipokryzja i antysemityzm.

Po opublikowaniu naszego tekstu dotyczącego antysemickiego charakteru demonstracji „Nigdy więcej dla nikogo” nawiązaliśmy kontakt z osobą, która była wówczas na miejscu protestu i padła ofiarą zastraszania.

Dr Ahmed o Palestynie – antysemicki fanatyk teorii spiskowych to jedna z najważniejszych i najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiego ruchu „pro-palestyńskiego”

Orleański Rabin Arié Engelberg został brutalnie zaatakowany na ulicy. To kolejny przykład narastającego antysemityzmu we Francji, gdzie w zeszłym roku odnotowano 1570 incydentów. Historia Orleanu pokazuje, jak głęboko zakorzenione są antysemickie uprzedzenia – w 1969 roku prawie doszło tam do pogromu z powodu absurdalnej plotki.

Antysemicki Dzień Kobiet i promocja mordowania żydowskich cywilów przez NGO-sy. Czy może być gorzej?